23.01.2015

Napój izotoniczny dla psa

napój izotoniczny dla psa

Czym się różni piłkarz, koszykarz, albo tenisista, od psa? Niczym – każdy z nich biega za piłką.

Moim zdaniem pies, który regularnie trenuje i bierze udział w zawodach (dyscyplina nie jest istotna) jest takim samym sportowcem, jak każdy dwunożny biegacz, czy dwukołowy kolarz. 

Dlatego uznałem, że warto psim zawodnikom poświęcić nieco uwagi.

Pies sportowiec

Każdy przewodnik powinien być trenerem personalnym swojego psa. Treningi powinny być systematyczne, dostosowane do możliwości psa, o narastającym poziomie intensywności. Ważne, żeby ćwiczenia były przemyślane, tak aby zadbać o odporność krążeniową oraz oddechową, siłę i wytrzymałość mięśni, rozciągliwość (elastyczność), szybkość, sprawność, psychomotorykę, równowagę i precyzję.
Psy które mają zacięcie sportowe powinny dostawać wysokoenergetyczne posiłki (np. karmę dobrej jakości dla psów sportowych, albo indywidualnie skomponowany BARF), a ich dieta powinna być bilansowana tak, żeby otrzymywały potrzebne substancje odżywcze i żeby nie dopuścić do deficytu kalorycznego. Czyli trzeba dobrze jeść, żeby mieć siłę. 

Nikt nie powinien mieć co do tego wątpliwości.


A co z piciem?

No właśnie, bo temat napojenia psa jest spychany na drugi plan i przykrywany hasłem „stały dostęp do wody”.
Właściwe nawodnienie to najważniejszy element psiej diety, zwłaszcza w przypadku psów sportowych. Bez odpowiedniego nawodnienia organizm (nie tylko psi) nie będzie prawidło funkcjonować. A nam zależy nie tylko na prawidłowym funkcjonowaniu, ale na działaniu na najwyższych obrotach.

W przypadku sportów zaprzęgowych proces nawodnienia zaczyna się na długo przed samym startem w wyścigu (nawet 48 godzin przed zawodami). Na dzień przed imprezą pies zaczyna dostawać pokarm rozmoczony w wodzie, woda w miskach jest barwiona mięsem, żeby wypił jej jak najwięcej, a po zakończonym wyścigu zamiast standardowej porcji karmy, pies dostaje mieszankę jedzenia z wodą.

Dlaczego to jest takie ważne? Bo to człowiek decyduje kiedy odbędzie się trening i jaka będzie jego intensywność, więc to od nas zależy, czy pies będzie prawidłowo nawodniony. To my ustalamy kiedy będą przerwy i kiedy pies będzie miał dostęp do wody.
Trzeba pamiętać, że pies zawsze pracuje na 100%. To my decydujemy, czy tego dnia pies pobiegnie na torze agility jeden raz, czy może zaliczy dziesięć wyjść. Od nas zależy czy pies dostanie osiem dysków na czwartą strefę, czy tylko dwa. My ustalamy dystans biegu wybierając krótki sprint, albo długie wybieganie. Pies po prostu robi swoje, czyli zasuwa ile sił w łapach.
  

Dlatego to my jesteśmy całkowicie odpowiedzialni za przygotowanie psa do takiego występu, również za aspekt techniczny – warunki i czas na odpoczynek, ewentualne schłodzenie i posiłek regeneracyjny, oraz oczywiście nawodnienie.


Izotonik czy woda?

No to zaczynamy.
Czy te izotoniki są potrzebne? I po co właściwie o tym wszystkim pisać? Czy nie można ograniczyć się do zwykłej wody, która od tysięcy lat wystarczała, a psy żyły długo i szczęśliwe?

No jasne, że tak! 

Ale skoro można dać psu coś lepszego, coś co skuteczniej nawodni jego organizm, a jednocześnie będzie całkowicie naturalne, to dlaczego z tego nie skorzystać?

W diecie sportowej napoje można podzielić na trzy kategorie:
  • Napoje hipotoniczne – szybko nawadniają organizm, ale zawierają niewiele energii i dodatkowych składników (np.woda mineralna)
  • Napoje izotoniczne – równie szybko nawadniają, ale dodatkowo zawierają zastrzyk energii i substancji, które organizm wytraca podczas wysiłku.
  • Napoje hipertoniczne – raczej uzupełniają straconą energię niż nawadniają, powinny być wykorzystywane do regeneracji po wysiłku.

Napój izotoniczny ma tą właściwość, że można go wypić mniej (w stosunku do wody), a jest bardziej wartościowy i lepiej nawodni organizm.

Ważne! Pies nie powinien opijać się wodą tuż przed treningiem, albo w jego trakcie, dlatego nawodnienie należy rozpocząć odpowiednio wcześniej. W przypadku treningu o długim czasie, albo dużej intensywności warto zamienić zwykłą wodę na napój izotoniczny, który pozostaje w równowadze osmotycznej z krwią.

Sytuacje, w których warto zastanowić się nad przygotowaniem napoju izotonicznego dla psa:
  • zawody sportowe
  • długie biegi
  • całodniowe seminaria i szkolenia
  • upały
  • ćwiczenia o dużej intensywności

Jest jeszcze jedna zasada, którą sam stosuję i bezwzględnie przestrzegam. Przed zawodami nigdy nie jem, ani nie piję niczego po raz pierwszy. Wybieram tylko sprawdzone rozwiązania. To samo dotyczy psów – nie można eksperymentować. Jeżeli nie masz pewności, jak twój pies zareaguje na taki domowy izotonik, to nie podawaj go psu podczas zawodów.

Wielu biegaczy pierwszy raz korzysta z żeli energetycznych podczas startu w dużych imprezach i zamiast do mety biegną do toi-toia. Smutne, ale prawdziwe. 

Dlatego wiele ekip startujących w zaprzęgach, zabiera ze sobą własną wodę. Nie można ryzykować, że psu coś zaszkodzi, albo po prostu nie będzie smakowało. 

I żeby była jasność – nie zachęcam Was do zabierania galonów z wodą jadąc do Annówki, po prostu przetestujcie wcześniej jaki izotonik pasuje waszym psom i jak na niego reagują.


Izotonik dla psa

Skoro teorię mamy już za sobą, to teraz pora na kilka przepisów.

  • 500ml wody + 200ml wywaru z kurczaka 
    Taki napój zawiera 11,2g białka, 5,4g tłuszczu, 2,4g węglowodanów. Pies uzyskuje energię przede wszystkim z białek i tłuszczy (człowiek z węglowodanów), więc taki napój nawodni i da psu kopa. Poza tym podczas przetwarzania tłuszczy w organizmie psa powstaje woda metaboliczna, która zaspokaja 10% zapotrzebowania na wodę – dodatkowe źródło zaopatrywania organizmu w wodę.
  • 500ml wody + łyżka miodu + rozgnieciony kawałek banana + szczypta soli Miód ma właściwości przeciwzapalne, zawiera potas, fosfor, magnez, wapń, żelazo i witaminę B. Sól pomaga w utrzymaniu prawidłowej gospodarki wodno-elektrolitowej (spowalnia uciekanie wody z organizmu). Banan zawiera potas, wspomaga regenerację organizmu i smakuje większości psów.
  • 500ml wody + mleko kokosowe
    Mleko kokosowe jest źródłem białka i zdrowych tłuszczów (zawiera ich ponad 50%). W mleku kokosowym znajdują się pierwiastki główne (makroelementy), które są potrzebne do funkcjonowania każdego organizmu żywego. Nawadnia organizm, uzupełniając poziom elektrolitów. Poza tym w prosty sposób można je przygotować samemu w domu.

Takich przepisów można stworzyć wiele, ale ja wybrałem te, które sam sprawdziłem i uważam za najciekawsze. Nie wymagają specjalnych przygotować, a każdy składnik jest bezpieczny dla psa.  

Jeżeli zastanawiasz się, czy twojemu psu będzie to smakowało, to pamiętaj: pies posiada zaledwie 1700 kubków smakowych (człowiek 9000), więc smak dla psa nie jest tak istotny jak może się nam wydawać :-)

26 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wpis! :) Taka tylko uwaga, zboczenie zawodowe - wszelkie maluchy (yorki, shih tzu itd.) bardzo szybko wpadają w hipoglikemię - dlatego szczególnie ważne jest dostarczenie energii takim maluchom. Podobnie sprawa się ma przy chorym mikrusie - w wypadku silnych sensacji żołądkowych również warto jest podać choćby zwykłą wodę z miodem, żeby dodatkowo nie podrażniać przewodu pokarmowego.

    BTW co sądzicie o takim patencie?

    http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_specjalistyczna_alternatywna/skora_siersc/inne_preparaty/189918

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Nie umiem Wam wysłać PW, więc mam nadzieję, że się nie obrazicie jak tu dopiszę : "AA i marmurki - dodałabym informacje, że przy wszelakich problemach z nerkami rosołek jest wysoce niewskazany ( wszelkie minerały przenikają do wywaru, w tym fosfor). :)"

      Usuń
    3. Zacznę od tego koktajlu - nigdy tego produktu nie używaliśmy, ale wydaje się być dobrą opcją i wpisuje się w temat tego posta. Na pewno warto to przetestować. Ale brakuje mi informacji na temat dokładnego składu, a ja mam świra na punkcie składu produktów. Poza tym uznałem, że wszystkie propozycje będą "domowej roboty". Co nie zmienia faktu, że uwielbiam, kiedy ktoś podchwytuje temat i zaczyna dopisywać swoje opinie, rozwiązania, propozycje i doświadczenia –dzięki.
      A jeżeli chodzi o przeciwwskazania (związane z m.in. chorobami, dolegliwościami, wiekiem itd.) to uznałem, że nie mogę w tym wpisie co zdanie dodawać dopisku np. „ale uwaga na psy z alergią” lub „nie stosować u psów z chorobą układu pokarmowego”. W innym wypadku musiałbym rozpocząć od definicji psa, który w ogóle może uprawiać sport, a później byłoby tylko gorzej. Ale nie zrozum mnie źle – Twoje uwagi są trafne i uzasadnione, po prostu musiałem skupić się nad tym co faktycznie chcę przekazać, żeby ten wpis nie rozrósł się do rozmiaru pracy naukowej.
      I jeszcze jedno zdanie na koniec: jeżeli masz jakieś dodatkowe uwagi, albo informacje, które nie pojawiły się w tej notce, to koniecznie pisz o wszystkim, bo wiele osób uważniej czyta komentarze pod wpisem, niż samą treść posta :-)

      Usuń
    4. A to prawda, nie pomyślałam, że przecie jest wyraźnie napisane jak krowie na rowie, że chodzi o sportowców sensu stricto ! :) Tak to człowiek kończy jak się chce wymundrzać! :) Bardzo dobry zamysł notki, chylę czoła :)

      Usuń
  2. Wpis w samą porę! Teraz kiedy Ezra zaczęła być regularnie zaprzęgana, na pewno będziemy korzystać z przepisów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! My też rozpoczęliśmy sezon biegowy, więc będziemy wymieniać nasze opinie na temat nowych przepisów na izotoniki :-)

      Usuń
  3. Fantastyczny pomysł :) Na pewno będziemy korzystać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dajcie znać jak u Was sprawdzą się te przepisy. Pozdrawiamy.

      Usuń
  4. W schronisku, gdzie jestem wolontariuszką bardzo często staramy się podawać własnie taki izotonik z wywarem z kurczaka. Wypowiadało się na ten temat wiele osób, oceniało, krytykowało, wymieniało dobre i złe strony. Ja osobiście jednak bardzo polecam ten ,,przepis" wbrew wszelkim ,,ale" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że kolejna osoba utwierdza mnie w przekonaniu, że ten wpis jest sensowny. A czytając, że to rozwiązanie jest praktykowane przez osobę, która pracuje w schrońcu, nabiera to dla mnie szczególnego znaczenia, bo masz do czynienia z psami o przeróżnych charakterach, preferencjach i fizjonomiach. Dzięki za komentarz.

      Usuń
  5. Bardzo dziękuję za ten wpis. Ja odpuściłam przy wodzie z miodem - Flicka nawet spragniona, nie chciała ruszyć :) Że też nie wpadłam na wodę z rosołem! Proste i genialne :) Będzie zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że spodobał Ci się ten temat. Dla mnie to szczególne wyróżnienie, że osoba z takim doświadczeniem biegowym zaaprobowała ten wpis. Serio, Twój pozytywny komentarz jest szczególnie cenny. Dzięki i pozdrawiam.

      Usuń
  6. Genialne i proste! W lato sami pewnie wypróbujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekamy na Waszą opinię na temat izotoników. Pozdrawiamy!

      Usuń
  7. melduję iż dziś po treningu woda z miodem i bananem została wręcz wciągnięta NA RAZ! O.o chyba tego mu było trzeba:D dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  8. My też wypróbujemy i przepisy i koktajl z komentarza Heart Chakra. Jestem po seminarium z dr Sybilla - znanym dietetykiem psów i dopiero teraz spostrzegłam jakie moja sportowa czarna ma braki w energii tuż po wysiłku, więc energetyczne 'zastrzyki' zdecydowanie wskazane :) Zdradzę jeszcze, że p. Doktor radziła, że szybkim sposobem na podniesienie cukru we krwi (+błonnik dla lepszego wchłaniania) jest podanie psu ciastka owsianego ;) No ale to już nie nawodni niestety :P

    OdpowiedzUsuń
  9. O, świetny wpis, dzięki za rady! Postaram się wypróbować któryś z Waszych przepisów. Swoją drogą, zastawiam się, jak to jest (w kontekście izotoników, ale także wszelkiego rodzaju wysoko kalorycznych karm dla psów sportowych) z psimi sportowcami, którzy pracują przede wszystkim mózgiem, a nie mięśniami. Mam wrażenie, że mój pies znacznie bardziej potrafi się zmęczyć, kiedy zafunduję mu luźny spacer bez smyczy, niż faktycznie podczas treningu (nasza nieskoordynowana, ciapowata Ruda Drużyna trenuje rally i marzy o obidjęsach) i izotonik przydałby mu się raczej, gdy jedziemy fruwać po polach.

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne przepisy, super, że są domowej roboty!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny post!
    Zapraszam do mnie (dopiero zaczynam):
    http://wesolepupile.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  12. Piotrze! Wypróbukemy z Luśką wodę z miodem, ciekawe, czy wciągnie ;) Zdecydowanie przyda się na wyjazdach, gdy dużo łazimy i działamy na pełnych obrotach! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy wpis ;) mogłabyś mi jedynie powiedzieć co masz na myśli pisząc "rozgnieciony kawałek banana " ? ile miałoby być dokładnie tego banana np. pół,większy plasterek ?

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajne przepisy. Latem wybieramy się w góry, więc na pewno wypróbujemy - w końcu cały dzień wędrówki to nie przelewki. Dzięki!

    Pozdrawiamy!
    Śledź też pies

    OdpowiedzUsuń
  15. pomysł nr.2 to połączenie dwóch moich- zwykle robiłam izo z soli i miodu a do tego żel banan + miód jeśli nie było Aptusa pod ręką (albo miałam zwykły trening i nie chciałam wydawać takiej sumy na zwykłe wybieganie). Spróbuję połączyć wodę z bananem, jeśli się sprawdzi będę miała mniej do noszenia :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Woda z wywarem z kurczaka - to jest po prostu hit! Janka, która w ogóle nie pija wody poza domem, co najwyżej uszczknie kilka łyków z jakiegoś stawu, podczas dogtrekkingu wypijała każdą porcję do dna! Taki izotonik to super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. właśnie szukam takiego izotonika dla psa podczas wyjazdów i upałów. Podczas upałów jak siedzimy w domu woda+miód+banan+sól brzmi fajnie, ale na wyjazdach to trochę zachodu... A co myślisz o wodzie kokosowej (nie mleczku), jak już pisałam jestem na etapie poszukiwań i wpadło mi to w oko. Mam dwa psy, 5,5 roku, który mimo dobrej formy, jak tylko robi się cieplej to zdycha i nie ma energii, i szczeniak którego jest wszędzie pełno i nie potrafi usiedzieć na doopce - więc sporo energii i wody w ten sposób traci... Pytanie - jak często można to podawać, czy są jakies przeciwwskazania, no i ile dać psu np. podczas treningu (sporo biegania i myślenia) żeby był nawodniony, a żeby dużą ilością nie zaszkodzić

    OdpowiedzUsuń